Już się zbierałam, żeby napisać Wam o tym, jak to w Lublinie nastąpić ma wysyp centrów handlowych. Do końca roku ma ich przybyć tyle, co przysłowiowych grzybów po deszczu. Nie, że się nie cieszę... zajebiście się cieszę! Ale... miło by było, gdyby jeszcze powstały (lub zostały poprawione) ulice, po których można by się było dostać do tych cudnych Zamkowych Tarasów Atrium Felicity, Olimpu V czy IKEI. Poprawione - czytaj: nie połatane, ale wykonane od podstaw. Ech... marzenia ściętej głowy. No i właśnie dlatego postanowiłam nie drążyć tematu i nie szukać DZIURY w całym ;-)
Przełączając kanały w tv natknęłam się na program rozrywkowy (co ciekawe nie w stacji komercyjnej, ale na TVP 2), w którym to pani z panem czytali zabawne fraszki "dla dorosłych". Kilka zdążyłam zapisać, w związku z czym cytuję i życzę dużo uśmiechu. Przyda się podczas tej zimowej wiosny ;-)
* * * * * * * * * *
Całą dobę się tyra, od tira, kurwa, do tira.
Lepiej z wibratorem w domu, niż dać dupy byle komu.
Baca: Zażył viagrę za poradą i wudpcył owiec stado.
Deko miara to dziesiętna. Dupa dobra, kiedy chętna.
Hormon - ważny, choć malutki. Huj - tu z błędem... i za krótki.
Muszka wkurwia gryząc w jaja, myszka za to uspokaja.
* * * * * * * * * *
I na koniec kwintesencja polskiego slangu. The best of the best :D
Z cyklu uznanie współczesnego widza dla kunsztu aktora.
Taką kurwa zagrał rolę... że ja pierdolę.
bluzka/blouse - Reserved
koszula/shirt - Satrdivarius
spodnie/pants - Cubus
szalik/scarf - Reserved
torba/bag - Allegro