Burgund - najmodniejszy kolor sezonu. Hit nad hitami! Wy też macie tak, że widząc ciuch na kimś jesteście zachwyceni, ale kiedy zakładacie go na siebie, uśmiech znika z twarzy? Tak właśnie było ze mną i wszędobylskim burgundem. Bitwa ze swetrami i bluzkami toczyła się dość dość długo. Próbowałam przekonać się do nich w przymierzalniach przeróżnych sklepów i stwierdziłam, że jednak nie ma chemii między nami. Od pasa w górę moje ciało mówi burgundowi "nie". Dlatego też postawiłam na razie na dodatki, ale nie wykluczone, że skuszę się kiedyś na spodnie :-) Co mam na sobie pisać nie będę, bo przecież koń jaki jest, każdy widzi :-)
Tych, którzy lubią mnie czytać przepraszam za dzisiejszy jakże krótki i mało twórczy post. Przy kolejnym się poprawię, obiecuję! Tymczasem uciekam pożywić się pizzą, w celu nagromadzenia sił na jutrzejszy dzień. Jako, że z okazji święta 11 listopada wszystkie galerie handlowe są zamknięte, postanowiłam zażyć trochę ruchu i wybrać się na lodowisko. Każdemu, kto nie miał okazji spróbować, gorąco polecam! Świetna zabawa - oczywiście pod warunkiem, że weźmiecie ze sobą kogoś miłego do towarzystwa...
bluzka/blouse - Reserved
komin/tube scarf - H&M
spodnie/pants - Bershka
torebka/bag - Next (sh)
botki/boots - Allegro
torebka/bag - Next (sh)
botki/boots - Allegro
pasek/belt - H&M
bransoletka/bracelet - Mohito
pierścionek z zegarkiem/ring with watch - KaphAll