UWAGA! Tekst zawiera neologizmy... durne i durniejsze :) Taki kaprys ;)
Pierwszy porządny smażing w tym roku uważam oficjalnie za wykonany :) Wprawdzie trwał tylko kilka godzin i odbywał się na balkonie, ale... Czasy dwutygodniowego wylegiwania się na zagranicznej plaży chwilowo odsuwam w zapomnienie, gdyż zaskórniaki pożarł remont ;)
Przypomniały mi się ostatnio czasy liceum, kiedy jeździło się z koleżankami na tak zwany wywczas i wzdychało z oddali do przystojniaków, niemal żywcem wyjętych ze "Słonecznego Patrolu". Wystarczyło, że chociaż raz dziennie upatrzony obiekt pojawił się na plaży i już wakacje można było zaliczyć do udanych. Każdy ośrodek wczasowy roił się od takich rozchichotanych małolat, wzdychających do umięśnionego i opalonego gościa w białej, rozpiętej koszuli. Chłopcy też tak mieli. Tyle, że ich obiektem westchnień były kobiece piersi :) Pamiętacie to? Jasne, że pamiętacie :p Na chwilę zapomniałam, że niedługo stuknie mi trzydziecha, a Wy w większości taaakie młode :D
Schodzę na ziemię i tym samym chwalę pod niebiosa moje tegoroczne wczasoumilacze. Miejsce trzecie zajmują sklepy i stragany, bez których byłoby nijako i mój zakupoholizm nie mógłby się spokojnie pogłębiać ;) Srebrny medal wędruje do lodów, gofrów i innych wakacyjnych dupoposzerzaczy. Złoto natomiast otrzymuje mój mąż, który uświetniał nudny Sopot swoją obecnością i dzielnie znosił moje prośby o kolejne zdjęcia. A kiedy szedł po Monciaku w białej, rozpiętej koszuli...
Zachęcam Was do polubienia mojego fanpage'a na Facebooku KLIK.
Wrzucam tam fotki robione w tak zwanym międzyczasie.
Przymierzam się również do Instagrama, także bądźcie czujni :)
sweter/sweater - Stradivarius
szorty/shorts - Bershka
torebka/bag - Orsay
szpilki/heels - elilu.pl
naszyjnik/necklace - H&M
pierścionki/rings - River Island
zegarek/watch - Tally Weijl
okulary/sunglasses - deptak Sopot