18 listopada 2013

NAVY AND GREY ARE MY "NEW BLACK"




Nie znoszę dni takich jak ten. Samopoczucie nie mieści się w granicach normy i przyjmuje wartości ujemne. Tempo wykonywania czynności wszelakich byłby w stanie osiągnąć najwolniejszy żółw świata. Zajęcia zaplanowane na dziś otrzymują status "zrobię jutro", "nie chce mi się", a ogarniający moją głowę pustostan, przeraża nawet psa. Podjąwszy próbę zainteresowania mnie swoją czworonożną "osobą", znacząco westchnął i zrezygnowany udał się na drzemkę. 


Udaję się i ja. Zregeneruję siły i powrócę w kolejnym poście pełna werwy i nowych pomysłów :) I sorry za te szpilki. Na dworze zaczynają panować warunki arktyczne, które skutecznie zamrażają moje szare komórki odpowiedzialne za pamięć i koncentrację ;) No na śmierć o tych zdjęciach zapomniałam byłam żem :p

P.S. Portki są granatowe :p








marynarka/jacket - H&M
bluza/blouse - Reserved
spodnie/pants - Stradivarius
szpilki/heels - DeaShop
torba/bag - Lara Fabio
bransoletka/bracelet - ILOKO
pasek/belt - no name (sh)