Święta, święta i po świętach. Witam Was po ponad tygodniowej nieobecności na blogu. Sprzątanie, ubieranie choinki, gotowanie barszczu i pieczenie pierniczków - wszystkie przedświąteczne przygotowania pochłonęły mnie bez reszty. A i same święta spędzone w gronie najbliższych są dla mnie czasem szczególnym, specjalnym i wyjątkowym. Czasem, w którym stronię od komputera, telefonu i telewizora. Choć z tego ostatniego na co dzień też raczej mało korzystam :p
Wiem, wiem... "jestę blogerę". Haha ;-) Jednak na okres świąt postanowiłam wziąć urlop od wszystkiego, co z tym związane. Zero facebooka, lookbooka, instagrama czy innych internetowych "używek". W przeciwieństwie do tych bardziej znanych i odwiedzanych przez tysiące fanów blogerek, mnie - szarą myszkę blogosfery stać na luksus nieistnienia przez tydzień. Mam można by powiedzieć takie szczęście w nieszczęściu, że mogę dać Wam na chwilkę o sobie zapomnieć :p
A tak całkiem poważnie? Fajnie było poleniuchować, oderwać wzrok od monitora i paluchy od klawiatury ;-) Są w życiu sprawy ważne i ważniejsze. Święta to przede wszystkim czas dla najbliższych. Wystarczy, że na co dzień dajemy się zwariować wirtualnemu światkowi. Nie pozwólmy mu zawładnąć całym naszym wolnym czasem.
płaszcz/coat - Top Secret
spódnica/skirt - Reserved
bluzka/top - no name
pasek/belt - no name (sh)
naszyjnik/necklace - H&M
torebka/bag - New Look (outlet TO NEXT Lublin)