Uruchamia się wówczas tak zwany tryb alarmowy. Jego identyfikację powinni mieć w małym paluszku wszyscy, znajdujący się w promieniu kilku metrów ode mnie. Bowiem znajomość wysyłanych sygnałów, może uchronić ich przed zjawiskiem "oberwałeś, bo akurat byłeś pod ręką".
W skutkach bywa różna - wszystko zależy od okoliczności oraz wagi i powagi sytuacji. Mówią, że choć nie boli, leczyć ją trzeba.Ta blogerska jest z gatunku raczej łagodnych. A to za sprawą wyrozumiałych czytelników, którzy mam nadzieję wybaczą mi, że właśnie przez nią, zupełnie zapomniałam o tych zdjęciach... ;-)
T-SHIRT: SH | SHORTS: MOHITO | BAG: STRADIVARIUS | SANDALS: ELILU.PL