25 lutego 2015

Z CZYM POŁĄCZYĆ BORDOWE SPODNIE? I GRUNT TO WIEDZIEĆ, CO SIĘ CHCIAŁO POWIEDZIEĆ ;-p


Nie wiem, czy tylko ja mam takie wrażenie, czy faktycznie tak się dzieje... Wydaje mi się, że blogi jakoś ostatnio straciły na "popularności", a coraz więcej osób stawia na jeszcze szybszą formę komunikacji ze światem niż nawet sam Facebook. Na Instagramie użytkowników przybywa, jak grzybów po deszczu. Cały czas coś się dzieje. Mimo, że ponoć prymitywny, to aktywność na nim zdecydowanie największa. Czyli jakoby jest nadzieja, że totalne lenistwo nie zawładnęło jeszcze całym wszechświatem ;-)

Choć z drugiej strony (czy zawsze musi być ta druga strona? :-p) czy faktycznie ludzie do tego stopnia się rozleniwili, że są w stanie dać od siebie jedynie instagramowe serduszko? Na szybko. Przez telefon. Czy może z roku na rok czas biegnie coraz szybciej? A co za tym idzie na każdym kroku próbujemy oszczędzić go jak najwięcej? I jako nadawcy ograniczamy się do jak najprostszych i jak najkrótszych komunikatów (szybka fota zrobiona telefonem, hashtagi), a jako odbiorcy do najszybszej z możliwych form pokazywania aprobaty lub dezaprobaty (łapka w górę i w dół np. na You Tube).

Ale, ale... a propos wyżej wymienionego. Mamy jeszcze stronę trzecią. Promyk nadziei znów zaczyna się tlić. Bo oto leniwce pospolite jedynie klikają, ale tacy na ten przykład "jutuberzy" poświęcają często kilka albo nawet kilkanaście godzin na nagranie i montaż materiału filmowego. Czyli, że szala znów przechyla się na stronę pracowitości ;-) Równowaga w przyrodzie zachowana. No i po co było drążyć? Po co się było czepiać? ;-)

I w tym właśnie momencie wyszły na jaw niepowtarzalne zdolności oraz zawiłość mojego umysłu. Zaczęłam od zrzędzenia, skończyłam na pozytywach ;-) Bo grunt to wiedzieć, co się chciało powiedzieć :p










JACKET, HAT: H&M | SWEATSHIRT, GLOVES: NO NAME (sh) | WAXEN PANTS: STRADIVARIUS | BAG: ZARA | BOOTS: CZASNABUTY.PL