Rzetelność czy perfekcja? U mnie zdecydowanie to pierwsze. Zarówno w realu jak i w świecie wirtualnym.
Zawsze staram się dawać z siebie maksimum. Nawet, jeśli mam wrażenie, że inni tego nie zauważają - i tak się przykładam. Chcę mieć pewność, że zrobiłam wszystko co mogłam i potrafiłam. Efekty bywają różne, bo jestem tylko człowiekiem. Mam dni lepsze i gorsze, umiejętności mniejsze i większe w poszczególnych dziedzinach. Jednak poprzeczka zawsze stoi wysoko. Kwestia tylko, że nie zawsze udaje się ją przeskoczyć.
Bo wiecie... tak naprawdę nikt nie jest doskonały. Nie ma ludzi idealnych i robiących wszystko perfekcyjnie (choć przedstawiające codzienność co poniektórych jednostek instagramowe foty wskazywać by mogły, że istnieją na tej ziemi chodzące ideały i prowadzą błogie, nieskazitelne, biało-skandynawskie życie).
Istotą sprawy jest drodzy moi zgoła co innego. Istotą sprawy jest rzetelność i dawanie siebie w stu procentach. Zaangażowanie wszystkich umiejętności i całego serducha to klucz do sukcesu. Tego osobistego. Na jego tle sukces "publiczny" staje się mało istotny.
WAISTCOAT: MOHITO | SWEATER: UNITED COLOURS OF BENETTON (SH) | JEANS: STRADIVARIUS | BOOTS: CZASNABUTY.PL | BAG: MONNARI | GLOVES: NO NAME (SH)