20 marca 2015

WIOSENNIE: KOBALTOWY KARDIGAN I TRAMPKI W PANTERKĘ


Na początek pytanie za sto punktów. Widzieliście zaćmienie słońca? Następna okazja dopiero w 2135 roku :-p


Naszło mnie dzisiaj na sprzątanie. Ale takie wiecie... nie byle jakie :D Budzę się do życia na wiosnę i generalne porządki to podstawa dobrego samopoczucia. Cóż... takie hobby i czasoumilacz kury domowej ;-) Tym razem nie ograniczam się jedynie do mycia okien i wycierania kurzy w każdym najmniejszym zakamarku. Opętała mnie chęć pozbywania się niepotrzebnych rzeczy. 

Też tak macie, że nawet nieużywany przez Was przedmiot, przekładany jest z miejsca na miejsce, bo "może kiedyś się przyda"? Zła strategia :p Jeśli nie używaliście go przez ostatnie półtora roku, to uwierzcie mi, że się nie przyda! Tym bardziej, jeśli jego wegetacja w Waszym mieszkaniu trwa o wiele dłużej (np. jak w moim przypadku od 7 lat). A bo te talerze to był prezent ślubny - skutkiem czego nasza zastawa składa się z trzech kompletów talerzy, każdy o innym wzorze i kolorystyce. A bo to wzięłam od mamy, kiedy urządzałam kuchnię, bo nie było kasy na nowe. Tyle, że po latach drewniana deska do krojenia przybrała kształt gondoli, z której spokojnie można by zjeść zupę. A bo ten dzbanek do zaparzania herbaty był taki świetny. Nawet nie wiem czemu już go nie używamy. To postawię go w kuchni na kolejną zimę, bo w lecie to się mniej herbaty pije, nie? Nie! Nie postawiłam tej zimy, to i przez następną będzie leżał w kącie i zbierał kurz. 

Także myśl przewodnia tegorocznej wiosny, coby niepotrzebnych rzeczy na siłę w chałupie nie trzymać, niech przyświeca Wam wszystkim, jako i mnie przyświeciła dnia dzisiejszego ;-) Ja już odkryłam u siebie kilka kątów, które dotąd chowały się za kupą ozdóbek, bibelotów, czy bezużytecznych sprzętów AGD. A Wy? Spróbujcie. Poczujecie powiew wiosennego powietrza :)










 CARDIGAN (KLIK), SHOES (KLIK)  | JEANS : ZARA | SWEATER: NO NAME (sh) | SUNGLASSES: NO NAME (stoisko z okularami) | NECKLACE: APART