Aaaaa!!! Zginę kiedyś z tym swoim roztargnieniem i roztrzepaniem :p Właśnie w czeluściach komputera natknęłam się na zdjęcia, które robione były... upsss... ponad miesiąc temu.
Także macie pełne prawo się gniewać, ochrzaniać mnie i wręczyć mi wiązankę niecenzuralnych słów. Przyjmuję na klatę. Przyznaję się do winy! Idę w miasto ukarać sumienie jakimś wielkim talerzem kalorycznego żarcia :D Jak zjem, wyrzuty będą jeszcze większe!
Słonecznego weekendu mordeczki! ;-)
płaszcz/coat - no name (sh)
bluzka/blouse - Stradivarius
spodnie/pants - Tally Weijl
torebka/bag - Mohito
szpilki/heels - DeaShop