
Słowa są w cenie. Tym bardziej mądre. Albo te, niosące za sobą jakąś konkretną informację. A że u mnie bida z nędzą, zamieniam się w milczącą sknerę. Nic Wam nie powiem. Chyba, że sypniecie groszem... to się zastanowię :p
Żarty żartami... A tak poważnie. Wena wypięła się do mnie tyłkiem i najwyraźniej strzeliła focha. Próbowałam ją udobruchać, ale nic z tego. Nie pomogło czytanie artykułów w prasie, ani oglądanie wiadomości. Na próżno szukałam jej w czasopismach, na zakupach w spożywczaku, a nawet w gazecie z programem. Polazła wredota do kogoś innego i wychodzi na to, że się zasiedziała. A tu już zaawansowana pora wieczorowa! Wy zapewne spragnieni nowego wpisu :p Więc sami rozumiecie... siła wyższa.
Zostawiam Wam zdjęcia i rozwiewam ewentualne wątpliwości. Otóż nie mam rajstop i nie było mi zimno. Tego dnia termometry w Lublinie wskazywały 24 stopnie - daj Boże częściej takie temperatury, bo dzisiejszy dzień pod względem meteorologicznym był najgorszym z możliwych.





buty/boots - supermoda24 (TUTAJ)
bluza/sweatshirt - Reserved
spódnica/skirt - Bershka
torebka/bag - rosewholesale.com (TUTAJ)
ramoneska/jacket - goodlookin.pl (TUTAJ)
okulary/sunglasses - Mango