Hej Mordeczki ;-) Ostatnio mało mnie tutaj i niestety nie zanosi się na poprawę. No... chyba, że wprowadzimy drobne zmiany...
Przyszły ciepłe dni, a wraz z nimi sporo nowych obowiązków, które zajmują większość mojego wolnego czasu. I o ile ze zrobieniem zdjęć nie mam większego problemu (kochany mężusiu dziękuję po stokroć :*), to już pisanie do Was tak, jak lubię (czyli o czymś innym, niż o szmatkach, które przywdziałam) całkowicie odpada. Po całym dniu harówy mój mózg odmawia posłuszeństwa. Na domiar złego ostatnio się pochorowałam. Na chwilę wyzdrowiałam, a dzisiaj znów gorączka i bezsilność dorwały się do mnie jak sępy do padliny :/
Także propozycje są dwie. Albo posty będą pojawiały się raz w tygodniu, ale porządne - znaczy się z treścią. Albo, jeśli wolicie więcej stylizacji (2-3 tygodniowo), to przez najbliższych kilka miesięcy musicie znosić brak słowotoku.
No to jak będzie? ;-)
PANTS: KLIK | BLOUSE: TOP SECRET | SCARF: STRADIVARIUS | BAG: PARFOIS | SHOES: PRIMARK | SUNGLASSES, BRACELETS: PULL&BEAR