No dobra dziewczynki. Muszę Wam powiedzieć, że jesteście niesamowite. Komentarze pod ostatnim postem wywołały u mnie mnóstwo pozytywnych emocji i bardzo Wam za nie dziękuję :*
Zaczęłyście nieśmiało i z dystansem: rób, jak Ci dobrze, grunt żebyś była zadowolona. W pierwszej chwili pomyślałam: hmmm... szkoda, że tak im właściwie wszystko jedno. Następnie nie byłabym sobą, gdyby przez myśl nie przemknęło - ale w sumie fajnie, że są laski, które chcą mi zrobić dobrze ;-p Hihi ;-)
Potem jednak do Waszych odpowiedzi wkradło się jakieś ALE: ale lubię Cię czytać, ale lubię Cię częściej niż raz w tygodniu oglądać, i moje ulubione - daj chociaż popatrzeć :-)
Noooo a pod koniec Ewcia i Ania dowaliły, że może by tak trzy razy w tygodniu, raz z tekstem, dwa razy bez, Pomyślałam: no to nieźle "wdepłam". Miało być szybciej, sprawniej, mniej czasu pochłaniać, a tu zapowiada się krew, pot i łzy :-p
Czyli jak będzie? Pożyjemy, zobaczymy. Zrobię co w mojej mocy, żebyście były zadowolone albo jak mawia jeden z moich przyjaciół, żeby "wilk był syty i owca ssała" :D Przepraszam za niesmaczne żarty, ale wiecie... katar, kaszel, gorączka... :p No.
Także dziś prezentuję Wam szmatki, w których czuję się najlepiej. Nie ma nic wygodniejszego niż podarte boyfriendy. Achhhh... no i moja nowa wielka miłość. Adidasy. Super gwiazdy. Żadne buty nie zrobiły ze mną tego, co te. Jako, że damskie są wykupione już chyba na całym świecie, desperacko rzuciłam się na dziecięce. Przez moje ręce (a może raczej nogi) przewinęły się 4 pary i tak naprawdę żadna nie jest rozmiarowo idealna. Ale nic to. Szukam dalej, a w międzyczasie popełniam kolejne zbrodnie zakupowe. Jakie? Najszybciej dowiecie się tego pewnie z Instargrama ;-)


T-SHIRT, BOYFRIENDY: ZARA | PŁASZCZ: SHEINSIDE (TUTAJ) | BUTY: ADIDAS SUPERSTAR | PASEK: H&M | TOREBKA, ZEGAREK: MOHITO | NASZYJNIK: MANGO